Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/otwarte/public_html/prograine-pl/wp-includes/cache.php on line 36

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/otwarte/public_html/prograine-pl/wp-includes/query.php on line 21

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/otwarte/public_html/prograine-pl/wp-includes/theme.php on line 540
[prograine.pl] » 2008 » lipiec

Wpisy z lipiec, 2008

Podłogi

Drexpol
Drewniane podłogi warstwowe Kährs montowane są jako podłogi pływające, łączone bezklejowo jedna z drugą za pomocą systemu łączenia bezklejowego WOODLOC. Jednak wciąż przybywa zwolenników trwałego montażu deski do podłoża poprzez jej przyklejenie. Podłoga tak zamontowana posiada więcej zalet niż podłoga „pływająca”:
-brak efektu „stukania” podłogi, który jest cechą każdej podłogi zamontowanej w sposób pływający;
-nie występuje zjawisko skrzypienia desek dość powszechne w podłogach pływających bezklejowych ( zwłaszcza tych ułożonych na niezbyt równym podłożu);
-podłoga nie „ugina się” i nie „pływa” gdyż jest trwale przymocowana do podłoża;
-można ją montować bez dylatacji na znacznie większych powierzchniach;
-podłoga jest znacznie łatwiejsza do renowacji – podłogę przyklejoną można szlifować zazwyczaj o jeden raz więcej niż pływającą;
-na ogrzewaniu podłogowym lepiej oddaje ciepło oraz mniej pracuje;
-możliwość wykonania dylatacji korkowych zamiast listew dylatacyjnych – ma to znaczenie głównie w przypadku łączenia podłogi z terakotą „po łuku”.
Klejenie podłóg do podłoża jest jednak czynnością bardziej precyzyjną, wymaga wprawy montażysty oraz odpowiednio przygotowanego podłoża.

Źródło: dobrzemieszkaj.pl

Wyjątkowe znalezisko w szkockim zamku

Właściciel szkockiego zamku znalazł w swojej posiadłości bezcenną butelkę szampana. Przeleżała ona 115 lat zamknięta w dębowej serwantce, dzięki czemu jej zawartość zachowała się w doskonałym stanie.
Serwantka była tak ciężka, że nikt nie ruszył jej z zamku, mimo że od końca XIX wieku zamek trzykrotnie zmieniał właścicieli. Chris James, obecny właściciel wezwał w końcu ślusarza, aby otworzył zamek w serwantce.

Znalazł wewnątrz kilka butelek, w tym koniak, czerwone wino oraz butelkę jednego z najlepszych szampanów, Veuve Clicot. Znalazca oddał ją producentowi w Reims we Francji, gdzie zajęła honorowe miejsce w ośrodku dla zwiedzających piwnice Veuve Clicot. Przedstawicielka firmy powiedziała, że jest to najstarsza zachowana butelka tej marki, istniejącej od 1772 roku. - Ta butelka jest bezcenna i nigdy jej nie sprzedamy - powiedziała szefowa reklamy Veuve Clicot, pani Fabienne Huttaux.

Źródło: Gazeta.pl

Grunt to nazwać dom

Kolejna inwestycja grupy deweloperskiej Robyg, to “Osiedle Zdrowa”. Nazwa bardzo dobrze będzie kojarzyła się z ulicą o nazwie Zdrowa. - A ponieważ wszyscy chronimy zdrowie, a z osiedla bardzo dobrze widać Skarpę Ursynowską i pola w Powsinie - bardzo spokojne miejsce, które kojarzy się ze zdrowiem i dobrym samopoczuciem - stąd nadaliśmy naszemu osiedlu taką nazwę - przekonuje dyr. Krzywicka.

Z kolei “Szczęśliwy Dom” na Ochocie to nieduża działka w pobliżu Górki Szczęśliwickiej. Ta inwestycja jest dobra na mieszkania, ale nie apartamenty, bo ma średnie powierzchnie. To jest idealne miejsce dla młodych rodzin na szczęśliwy początek życia. - Mamy nadzieję, że właśnie w naszym “Szczęśliwym Domu” ludzie będą szczęśliwi i zadowoleni - porównuje dyr. Krzywicka.

Czwartą inwestycją grupy deweloperskiej Robyg jest “City Apartments” na Żoliborzu, w pobliżu popularnego centrum handlowego Arkadia. - Nazwa z obca brzmiąca apartamenty miejskie wywodzi się z położenia w środku miasta i wysokich budynków. - Nazwaliśmy to dla unaocznienia funkcji tych budynków dla ludzi, którzy lubią ruch, imprezy, zakupy i wszelkie atrakcje i wydarzenia, jakie niesie im stołeczne miasto - przekonuje dyr. Krzywicka.

Kolejna spółka deweloperska również dała swoim przyszłym klientom do myślenia. Jeden z kompleksów mieszkaniowych w Warszawie firma nazwała “Trzy Korony”. Ma to nawiązywać do najwyższego szczytu Pienin Środkowych należącego do Masywu Trzech Koron. Nowe osiedle ma składac się z trzech budynków sześcio- i siedmniopiętrowych o ciekawej i nowoczesnej architekturze. Kolejne inwestycje firmy nawiązują bardziej do miejsc w których sa budowane: “Przy Porcie Praskim”, zespół Mieszkaniowy “Park Mokotów”, zespół mieszkaniowy “Brzozowy Park”. Wiele zagadkowości jest także w łódzkich inwestycjach: “Osielde Szlacheckie”, “Osiedle Hetmańskie”, “Osiedle Kaczeńcowe” czy kompleks mieszkaniowy “Słoneczny Park”. Nie inaczej było w Krakowie gdzie nazwa osiedla “Zielona Galicja” wzbudziła zachwyt wśród młodych, zamożnych klientów i we Wrocławiu na “Osiedlu Bursztynowym”, “Osiedlu Panorama” czy zespole mieszkaniowym “Nowy Horyzont”. O mieszkańcach tych osiedli wrocławianie mawiają potocznie Bursztynki, Panorama i ci z nowych horyzontów. Podobnie nazywa się mieszkańców osiedli: “Róża Wiatrów”, “Osiedle Róż” w Piasecznie na warszawskim Targówku, “Między Wierzbami” na obrzeżach Konstancina, “Osiedle Aleja Chopina I” w Łomiankach, “Osiedle Poetów” przy ul. Modlińskiej czy Słonecznej Magdalenki i Słonecznego Julianowa.

Działy kreatywne prężą muskuły i umysły

Jak zatem powstają nazwy nowych osiedli? Każdy z deweloperów ma na to swój patent. W małych firmach budowlanych nazwę najczęściej wymyśla lub zatwierdza jednoosobowo jej szef. U większych deweloperów pomysłami muszą wykazać się specjalnie wynajęci specjaliści z agencji reklamowych lub pracownicy z działów kreatywnych, którzy zgłaszają po kilka pomysłów do każdej inwestycji.

Tak czyni m.in. Deweloper Włodarzewska SA., który każdorazowo tworząc nazwy nowych inwestycji, proponuje kilka nazw nawiązujących do lokalizacji, w której powstaje nowa inwestycja ( Słoneczne Przedmieście powstające w Warszawie na Tarchominie, Osiedle Sportowa w Brwinowie znajdujące się przy ul. Sportowej lub wykorzystując walory przyrodnicze np. Zielony Zakątek (na Sadybie) inwestycja powstaje w sąsiedztwie terenów działkowych. - Nazwa najnowszej inwestycji dewelopera Sobienie Królewskie Golf & Country Club wynika z połączenia lokalizacji, czyli wsi Sobienie Biskupie oraz atrakcji, jakie będzie zawierał nowo budowany kompleks m.in 18-dołkowego pola golfowego, hotelu i spa mieszczącego się w odrestaurowanym pałacyku - Maciek Komarczuk z działu prasowego Włodarzewska SA.
Gdański od dworca, Bruna od ulicy, Olimpia od stadionu

Nazwy inwestycji Dom Development są również związane z charakterystycznymi cechami lokalizacji, w której są budowane. - Tym kluczem posługiwaliśmy się nadając nazwy takim inwestycjom jak “Derby”, które swoją nazwę zawdzięcza pobliskiemu ośrodkowi jeździeckiemu czy “Akacje” od wszechobecnych na Tarchominie akacji - przekonuje Małgorzata Grochowska, specjalista ds. komunikacji. - Niektóre nasze inwestycje wzięły swoje nazwy także od ulic, przy których zostały zbudowane, czyli inwestycja “Grzybowska 4″ (adres apartamentowca na tej ulicy), “Bruna” (apartamentowiec przy ul. Bruna 9) czy “Gdański” (apartamentowiec przy Dworcu Gdańskim) - dodaje Grochowska. Podobnie było z kolejnymi inwestycjami Dom Development. - Nazwa osiedla “Kasztanowa Aleja” przy ul. Jeżewskiego powstała od alei pełnej kasztanowców tworzących zacienione arkady nad chodnikami. Osiedle “Olimpia” odwołuje się do starożytnej greckiej miejscowości, w której przez ponad tysiąc lat odbywały się najważniejsze igrzyska panhelleńskie. Tym tropem szliśmy tworząc nazwę tego osiedla, na którym zostały zaprojektowane tenisowe tereny rekreacyjne. Tak jak mieszkańcy greckiej miejscowości, mieszkańcy osiedla Olimpia mają zapewnione sportowe rozrywki. Podobnie z inwestycją Miasteczko Regaty na Białołęce, które swoją nazwę zawdzięcza pobliskim szlakom wodnym i akwenom, Kanałowi Żerańskiemu i Zalewowi Zegrzyńskiemu - opowiada Małgorzata Grochowska.

Podobnie wygląda sytuacja u największego polskiego dewelopera J.W. Construction, gdzie nazwy osiedli powstają w dziale marketingu firmy.

- Spośród wielu propozycji wybierana jest taka, która najlepiej oddaje charakter i cechy wyróżniające inwestycji. Zawsze bierzemy pod uwagę nazwy inwestycji w okolicy i staramy się tak dobrać nazwę naszego osiedla, aby pozytywnie wyróżniało się wśród konkurencji - mówi Jerzy Zdrzałka, prezes zarządu J.W. Construction Holding S.A.

- Zazwyczaj nazwa sugeruje standard osiedla oraz jego lokalizację. “Rezydencja” w nazwie osiedla wskazuje, że mieszkania mają podwyższony standard. Mamy świadomość, że dobra komunikacja jest bardzo ważnym czynnikiem przy wyborze mieszkania. Dlatego część inwestycji ma w nazwie ulicę, przy której jest zlokalizowana - opowiada prezes Zdrzałka.

- Jeśli osiedle ma jakąś wyjątkową cechę - np. jest położone na w pobliżu lasu lub terenów rekreacyjnych - również sugerujemy to w nazwie. Tak właśnie powstała nazwa “Osiedle Leśne” czy “Dębowy Park”. Nazwa osiedla nie powinna być również zbyt skomplikowana, ponieważ część naszych mieszkań kupują inwestorzy zagraniczni - dodaje prezes zarządu. Jego słowa idealnie oddają przykładowe nazwy inwestycji J.W. Construction: “Lazurowe Ustronie”, “Wiślana Aleja”, “Osiedle Uroczysko”, “Górczewska Park”, “Zielona Dolina”, “Aleja Ludwinowska”, “Lewandów Park”, “Osada Wiślana”, “Osiedle Bursztynowe”, “Osiedle Lazurowa”, “Osiedle Leśne”, “Willa Konstancin”, “Rezydencja na Skarpie”, “Osiedle Centrum”, “Rezydencja Quatro”, “Osiedle Górczewska”, “Sady Rembertowskie”, “Osiedle Parkowa”, “Mokotów Plaza”, “Ogrody Bema” czy “Dębowy Park”.

Miasto znane, miasto nikomu nieznane

Dlaczego tak dokładnie należy dobrać słowa w nazwach? - Bo odpowiednio dobrane nazwy sa bardzo istotne dla kupujących - przekonują deweloperzy.

- Przyjemniej jest klientom mieszkać w inwestycji o miłej nazwie. Dlatego też staramy się, aby nasze inwestycje takie miały. Z naszych obserwacji wynika jednak, że głównym motywem zakupu jest lokalizacja, standard inwestycji oraz cena. Ten trzeci czynnik jest szczególnie istotny w przypadku młodych osób i małżeństw, dla których mieszkanie jest pierwszym poważnym zakupem. Ale nazwy osiedli wkrótce stają się znakiem rozpoznawczym i nasi klienci częściej posługują się nazwą inwestycji niż jej adresem - przekonuje Małgorzata Grochowska, specjalista ds. komunikacji w Dom Development.

Czasami jednak nazwy osiedli, szczególnie te brzmiące obcojęzycznie niewiele mówią polskim klientom. “Electra Resort” kojarzone z budową pod linią wysokiego napięcia, “Villa L’Azur” - na końcu Bemowa przy ul. Lazurowej, “Sand City Tower”, “Mont Blanc” na warszawskiej Ochocie, “La Lumiere” oznaczający światło czy chociażby “Zen Garden” w Ożarowie Mazowieckim wprowadzają w zakłopotanie lub zdziwienie nawet najstarszych rodowitych mieszkańców. Ale często i polskie osiedla mają mylne nazewnictwo. “Wiślany Zakątek” został wybudowany kilka kilometrów od Wisły, wiele bloków i osiedli ze słowem Park czy Ogród w nazwie nie ma nic wspólnego z żadnym parkiem ani ogrodem. Musimy o tym pamiętać, gdy zaprosimy znajomych w odwiedziny lub na popularną parapetówkę. Zakłopotani są nawet kierowcy autobusów i taksówkarze, którzy nie wiedzą dokąd mają zawieść swoich pasażerów, gdy ci pytają o coraz to nowe obco brzmiące bloki lub osiedla.

Źródło: Gazeta.pl